Audiencja ogólna: Bóg uzdalnia do prawdziwej miłości

Człowiek jest zdolny do prawdziwej miłości. Musi jednak prosić o nią Boga i pozwolić na to, by stał się narzędziem Bożej miłości – mówił Papież na audiencji ogólnej.

W kolejnej katechezie o nadziei Franciszek zwrócił uwagę na radość, jaka udziela się człowiekowi kochającemu, radującemu się w nadziei.

Podstawą papieskich rozważań był fragment z Listu do Rzymian, w którym Paweł zachęca do miłości nieobłudnej. Potwierdza on, że miłość jest naszym najwyższym powołaniem, ale zarazem ostrzega, że miłości grozi obłuda, brak autentyzmu i powierzchowność, jak w telewizyjnym serialu.

„Obłuda może się zakraść wszędzie, nawet do naszego sposobu kochania. Dzieje się tak, gdy nasza miłość jest interesowna, pobudzana interesami osobistymi; a jakże wiele jest miłości interesownych... Tak się dzieje, kiedy posługę charytatywną, której zdajemy się poświęcać, pełnimy po to, żeby się pokazać albo poczuć zadowolenie. «Ależ jaki jestem wspaniały!» – to właśnie jest obłuda. Albo też, kiedy dążymy do tego, co zostanie zauważone, aby popisać się inteligencją czy zdolnościami. Kryje się za tym wszystkim fałszywa, zwodnicza idea, mianowicie, iż jeśli kochamy, to dzieje się tak dlatego, że to my jesteśmy dobrzy, jak gdyby miłość była dziełem człowieka, wytworem naszego serca. Miłość jest jednak przede wszystkim łaską, darem. Móc kochać to dar Boga i musimy Go o to prosić. A On chętnie go udziela, jeśli prosimy” – zapewnił Ojciec Święty.

Franciszek zauważył, że św. Paweł ostrzega nas przed grzechem, którym naznaczona jest nasza miłość, a zarazem wskazuje drogę wyjścia, która daje nam żyć według przykazania miłości.

„Dzieje się tak, gdy pozwalamy, aby zmartwychwstały Chrystus uzdrawiał nas i odnawiał nasze serce. Zmartwychwstały Pan, który żyje wśród nas i z nami, jest w stanie uzdrowić nasze serce. Robi to, jeśli Go o to prosimy. To On nam pozwala, pomimo naszej małości i nędzy, doświadczać współczucia Ojca i świętować cuda Jego miłości. Wówczas rozumiemy, że to wszystko, co możemy przeżyć i czynić dla braci, nie jest niczym innym, jak odpowiedzią na to, co Bóg uczynił i nadal dla nas czyni. Co więcej, to sam Bóg, który zamieszkując w naszym sercu i w naszym życiu, ciągle staje się bliskim i służy tym wszystkim, których spotykamy codziennie na naszej drodze, począwszy od ostatnich i najbardziej potrzebujących, z którymi On sam się utożsamia” – mówił Ojciec Święty.

Papież przyznał, że wszyscy doświadczamy własnej słabości. Jesteśmy świadomi, że nie żyjemy w pełni przykazaniem miłości. Jednakże również i to jest łaską, bo pozwala nam zrozumieć, że sami o własnych siłach nie potrafimy kochać, lecz potrzebujemy, by Pan Bóg nieustannie odnawiał w nas swoją łaskę. W ten sposób nabieramy też nadziei, która jest silniejsza od wszystkich przeciwności i daje nam prawdziwą radość.

W słowie do Polaków Papież nawiązał do tematu dzisiejszej katechezy, łącząc go z przeżywanym obecnie okresem liturgicznym.

„Pozdrawiam polskich pielgrzymów. Bracia i siostry, czas Wielkiego Postu jest szczególnie sposobny, abyśmy otwierali serca na łaskę miłosierdzia Boga i doświadczyli Jego miłości. Z rodzącą się z tego doświadczenia nadzieją idźmy do braci, szczególnie do tych, którzy potrzebują miłości i konkretnego wsparcia, aby nasze świadectwo pomogło im stawać się przyjaciółmi przebaczającego Boga. Niech Jego błogosławieństwo stale Wam towarzyszy!” – powiedział Ojciec Święty.

Specjalne pozdrowienie Franciszek skierował do pracowników Sky Italia, włoskiego oddziału międzynarodowej platformy radiowo-telewizyjnej. Wielu z nich obawia się o swoją pracę. Zarząd firmy zapowiedział bowiem restrukturyzację i zwolnienia.

„Praca daje nam godność. Odpowiedzialni za narody, rządzący zobowiązani są uczynić wszystko, by każdy człowiek miał pracę i dzięki temu mógł chodzić z podniesioną głową, patrzeć innym prosto w oczy, z godnością. Ten, kto dla ekonomicznych wybiegów czy niezbyt jasnych transakcji likwiduje miejsca pracy i zwalnia pracowników, popełnia bardzo ciężki grzech” – powiedział Papież.

kb/ rv

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama