Modlitwa o pojednanie narodowe w Villavicencio

Modlitwa o pojednanie narodowe, to bez wątpienia jeden z najważniejszych punktów papieskiego pobytu w Kolumbii. Odbyła się ona w Villavicencio w parku Las Malocas.

Mottem modlitwy były słowa Psalmu 85: „Łaskawość i wierność spotkają się z sobą, ucałują się sprawiedliwość i pokój”.

Modlitwa o pojednanie odbyła się u stóp Chrystusa z Bojayá, symbolu cierpienia i śmierci tysięcy osób w Kolumbii w ostatnich dzięsięcioleciach. Figurę przynieśli w kilkudniowej pielgrzymce mieszkańcy Bojayá.

Pod koniec kwietnia w 2002 r. w Bojayá wybuchły krwawe walki między partyzantami z FARC i grupami paramilitarnymi. Ponad 1500 osób znalazło schronienie w miejscowym kościele, w domu kultury i w klasztorze sióstr augustianek. 2 maja 2002 r. ładunek wybuchowy wystrzelony przez FARC wpadł do kościoła. Zginęło 79 osób, w tym blisko 50 dzieci, a ok. 100 zostało rannych. Reszta pod przewodnictwem kapłanów, i pomimo silnego ostrzału, dotarła do pobliskiej miejscowości Vigía del Fuerte. Lącznie znalazło tam schronienie ponad 1000 osób. Tragiczne wydarzenie przeszło do historii jako „masakra z Bojayá”. Kilka dni później do Bojayá wrócił ks. Antún Ramos. Pod ruinami kościoła dostrzegł resztki Chrystusa Ukrzyżowanego – bez rąk i nóg. Pozostał jedynie tułów i głowa. Gipsową figurę sprowadził do Bojayá ks. Luis Mazo Palacios, który w 1999 r. został zabity przez grupy paramilitarne. Była podobna do setek innych, które są w kolumbijskich kościołach. Chrystus z Bojayá stał się jednak symbolem śmierci i cierpienia niewinnych, ale także nadziei, że dobro zwycięży zło. Figura nigdy nie została odrestaurowana.

„Ten Chrystus zatrzymał wiele kul, które miały trafić w tych, którzy byli w kościele. Gipsowa figura, niezbyt mocna, która wytrzymała wybuch i na którą spadł mur mogła zostać całkowicie zniszczona. Ocalał jednak tułów ze śladami kul i wybuchu. W takim samym stanie, w jakim była figura Jezusa, znalazlo się wiele osób, które były wówczas w kościele. Ludzie nie chcą cały czas żyć w wojnie. Symbole muszą pozostać. Dlatego postanowiłem zachować figurę Chrystusa pośród bólu, cierpienia i braku nadziei, jakie wtedy zapanowały”, mówi ks. Antún Ramos.

W modlitwie narodowej o pojednanie udział wzięło ok. 6 tys. osób, w tym prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos z małżonką. Obecni byli przedstawiciele ofiar wojny domowej, wojska i policji, a także byli partyzanci. Na początku został odczytany Psalm 85, który posłużył następnie za motyw krótkiej prezentacji tanecznej obrazującej potrzebę pokoju i pojednania. Następnie Papież z dużą uwagą wysłuchał czterech świadectw, które zobrazowały tragedię ofiar wojny i przemocy w Kolumbii.

W homilii Papież odniósł się do każdego ze świadectw podkreślając konieczność pojednania, ale opartego rzeczywiście na prawdzie i sprawiedliwości. Potrzebna jest także zdolność, aby przebaczyć tym, którzy chcą zostawić życie przemocy i powrócić do życia społecznego. “Kolumbio, otwórz swe serce … i pozwól się pojednać. Nie bój się prawdy i sprawiedliwości. Drodzy Kolumbijczycy, nie bójcie się prosić o przebaczenie i przebaczać innym”. Na zakończenie Franciszek zawierzył Kolumbię Chrystusowi z Bojará. Papieskie słowa wielokrotnie przerywały oklaski zebranych. Czworo małych dzieci podziękowało Franciszkowi za modlitwę i poprosiło o poświęcenie małych drzew, symbol nowej Kolumbii, w której chcą żyć.

Franciszek zanim opuścił Villavicencio pomodlił się jeszcze przy Krzyżu Pojednania, który znajduje się w największym parku Villavicencio, Parque de los Fundadores. Tam też posadził drzewo jako symbol nowego życia i pokoju. Następnie udał się na lotnisko Apiay w Villavicencio, skąd odleciał do Bogoty.

Przed nuncjaturą czekała na papieża grupa ofiar konfliktu w Kolumbii. Papież z uwagą wysłuchał ich świadectw, szczególnie Cecylii Mosquera, która wyznała, że nie potrafi przebaczyć tym, którzy spalili jej dom i zniszczyli rodzinę. Papież zachęcił wszystkich, aby z Bożą pomocą starali się przebaczyć, podziękował za obecność i udzielił błogosławieństwa.

M. Raczkiewicz CSsR, Kolumbia/ rv

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama