Bp Bätzing w kwestii błogosławienia par homoseksualnych: „nie ma łatwych odpowiedzi”

Przewodniczący niemieckiego Episkopatu po wydaniu przez Watykan dokumentu jednoznacznie zabraniającego błogosławienia związków jednopłciowych skomentował go, mówiąc, że „nie ma łatwych odpowiedzi”, sugerując jednocześnie, że możliwy jest dalszy rozwój doktryny w tej kwestii.

Biskup Georg Bätzing, przewodniczący Konferencji Biskupów Niemieckich, odniósł się do wydanego 15 marca dokumentu Stolicy Apostolskiej w sprawie błogosławienia związków par homoseksualnych, w którym Kongregacja Nauki Wiary wyjaśniła, że Kościół katolicki nie ma władzy udzielać liturgicznego błogosławieństwa takim związkom. Odpowiedź ta związana była z dyskusją na ten temat, jaka ma miejsce m.in. w krajach niemieckojęzycznych. Według bpa Bätzinga odpowiedź Kongregacji odzwierciedla „stan nauczania Kościoła wyrażony w kilku watykańskich dokumentach”.

Dalsza część wypowiedzi sugeruje, że Przewodniczący niemieckiego Episkopatu nie uważa tej wypowiedzi za definitywną i ostateczną. Według jego słów: „w Niemczech i w innych częściach światowego Kościoła od pewnego czasu toczą się dyskusje na temat sposobu, w jaki to nauczanie, oraz ogólniej – rozwój doktryny, może być wsparte mającymi przełożenie na życie argumentami – w oparciu o podstawowe prawdy wiary i moralności, postępową refleksją teologiczną, przejawiając jednocześnie otwartość na najnowsze wyniki nauk humanistycznych i sytuacje życiowe współczesnych ludzi. Na pytania tego rodzaju nie ma łatwych odpowiedzi”.

W swoim oświadczeniu biskup stwierdził, że decyzja Kongregacji będzie miała wpływ na „ścieżkę synodalną”, w której Kościół niemiecki podejmuje dyskusję na cztery główne tematy: sposób sprawowania władzy w Kościele, moralność seksualna, kapłaństwo i rola kobiet. Według Bätzinga celem jest podjęcie „tematu udanych związków w sposób całościowy, który uwzględnia również konieczność i granice rozwoju doktryny kościelnej”.

Już wcześniej bp Bätzing wyrażał poparcie dla błogosławieństw osób tej samej płci, mówiąc, że „potrzebujemy rozwiązań w tym zakresie”. Trudno zrozumieć, do jakich wyników nauk humanistycznych odwołuje się hierarcha, biorąc pod uwagę, że żadne badania nie zdołały udowodnić wrodzonego charakteru skłonności homoseksualnych. Przyznają to nawet publikacje naukowe, które usiłowały odnaleźć „gen homoseksualizmu”. Po pierwsze, istnienia takiego genu nie udało się udowodnić. Po drugie, geny nie determinują zachowania, ale dają jedynie podstawy biologiczne do powstawania pewnych skłonności. Choć mogą istnieć genetyczne predyspozycje do rozmaitych zachowań (na przykład: alkoholizmu, agresji, czy różnych zachowań prospołecznych), w kształtowaniu postaw konkretnego człowieka łączą się one z czynnikami środowiskowymi oraz jego własnymi decyzjami.1

Z niejasnymi wypowiedziami bpa Bätzinga kontrastuje jednoznaczne stanowisko innego niemieckiego hierarchy, bpa Rudolfa Voderholzera z Ratyzbony. Przyjął on z zadowoleniem dokument Kongregacji. W oświadczeniu z 15 marca uznał, że „Kongregacja Nauki Wiary jasno stwierdziła, że Kościół nie ma uprawnień do błogosławienia związków partnerskich osób tej samej płci. Papież Franciszek zatwierdził publikację tego dokumentu i towarzyszących mu wyjaśnień.” Dodał jednocześnie: „wraz z papieżem i członkami Synodu o Rodzinie z 2015 r. podkreślam również, że każda osoba, niezależnie od orientacji seksualnej, powinna być szanowana w swojej godności i traktowana z rozwagą, a jednocześnie należy starannie unikać wszelkich przejawów niesprawiedliwej dyskryminacji (Amoris laetitia, 250)”.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama