„Czują krew, więc rozpoczynają atak”. Barbara Nowak o atakach na ministra Czarnka

„Przykre jest, że ludzie, którzy mówią tyle o tolerancji, przekonują, jak ważne jest wykształcenie, edukacja, wykazali się absolutną impotencją edukacyjną” – powiedziała Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty, komentując ostatnie ataki na Przemysława Czarnka, ministra edukacji i nauki.

„Wystarczy byle pretekst, żeby uderzyć w pana ministra Czarnka” – zaznacza w rozmowie z portalem wPolityce.pl Barbara Nowak. „Pan minister jasno mówi o tym, jakie priorytety ma Ministerstwo Edukacji i Nauki w nadchodzącym roku szkolnym. Gdy mówi, że ważne będzie wychowanie do życia w rodzinie, to jest to sprawa, która natychmiast porusza całe środowisko genderowe w Polsce. Osoby, które identyfikują się z tzw. Strajkiem Kobiet natychmiast ruszają do walki, czują krew, więc rozpoczynają atak. To środowisko walczy przecież z rodziną rozumianą tak jak w zapisie Konstytucji” – tłumaczy małopolska kurator oświaty.

W ostatnich dniach ataki na ministra związane są głównie z wypowiedzią jego doradcy prof. Pawła Skrzydlewskiego i określeniem „cnoty niewieście”. Jak tłumaczy Barbara Nowak, pojęcie cnót jest dziś w zaniku, choć „tak naprawdę powinno wrócić, bo jest pojęciem bardzo dobrze zdefiniowanym, niepozostawiającym żadnej dowolności w interpretacji”.

Podkreśla, że obecnie cnoty zastąpiono enigmatycznymi „wartościami”, na dodatek błędnie rozumianymi. „Dobrze byłoby popatrzeć na to, czym są te wartości. One płyną często z zachodu, gdzie rozprzestrzenia się mówienie o wolności bez ograniczeń, o genderyzmie, tolerowaniu zła, odrzucaniu prawa naturalnego, nauki społecznej Kościoła. Często to, co przedstawia się dzisiaj jako wartości, to tak naprawdę antywartości” – tłumaczy kurator.

Tymczasem określenia tego, jak tłumaczy, użyto do ataku na ministra edukacji i nauki. „Przykre jest, że ludzie, którzy mówią tyle o tolerancji, przekonują, jak ważne jest wykształcenie, edukacja, wykazali się absolutną impotencją edukacyjną. Nie potrafią dotrzeć nawet do wyjaśnienia pojęć, robią wielki raban wokół pojęcia «cnota», sugerując, że jest to wręcz «powrót do średniowiecza». Pomińmy już fakt, że średniowiecze to wspaniała epoka, ale trudno tłumaczyć to ludziom, którzy mają braki w podstawowym klasycznym wykształceniu” – mówi Barbara Nowak.

Zwraca uwagę na starania ministra Czarnka, by „w szkole były realizowane podstawy wychowania zgodnie z zapisami naszej preambuły prawa oświatowego, zgodnie z zasadami cywilizacji łacińskiej”. „Warto pamiętać i rozumieć, że jesteśmy, funkcjonujemy w tej cywilizacji. Na szczęście jesteśmy jej częścią, nad czym tak ubolewa lewa strona” – zaznacza B. Nowak.

„Dążenia środowisk neomarksistowskich, aby zburzyć cywilizację życia i wprowadzić zupełnie nowe zasady dążące do cywilizacji śmierci, są przyczyną dzisiejszej sytuacji siania zamętu, specjalnie prowokowanego przez lewą stronę” – uważa.

W rozmowie zaznacza także, że cała sprawa „cnót niewieścich” i ataku na ministra to „ilustracja ogromnych braków w wykształceniu, braku również szacunku do nauki”. Jak tłumaczy kurator oświaty, „po lewej stronie” ważne są nie fakty, ale emocje i indywidualne odczucia. „Środowisko, o którym mówimy, nie szanuje żadnej nauki, ma ją za nic. Dlatego każdy wymysł będzie dla nich ciekawszy, dużo bardziej oryginalny” – tłumaczy Barbara Nowak. Jako przykład podaje ciągłe mnożeniu i wydłużanie listy „płci kulturowych”. „Dokąd to wariactwo zmierza? Zapewne do kompletnego zanegowania rozumu” – podsumowuje małopolska kurator oświaty.

Źródło: wPolityce.pl

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama