Przeżyliśmy piekło

Czy da się pokonać strach? Czy jest możliwe przebaczenie swoim oprawcom? Jaką rolę odgrywała wiara podczas II wojny światowej?

Ks. Stanisław Kicman przeżył Powstanie Warszawskie, okupację i obóz koncentracyjny, a kapłanem został w wieku 76 lat jako wdowiec, ojciec i dziadek.

- To są nasze losy, naszej rodziny, bardzo burzliwe. Powstanie - ojciec poszedł walczyć, mama była łączniczką w biurze informacji w Komendzie Głównej AK. 8 sierpnia przeżyliśmy Rzeź Woli. Ewakuacja z domu, podpalenie domu. Finał tego dnia był bardzo okrutny. Pod kościołem św. Wojciecha czekaliśmy trzy godziny klęcząc na egzekucję. Na szczęście nas nie rozstrzelano - opowiadał ks. Stanisław Kicman.

- Później Pruszków i obóz koncentracyjny w Niemczech - dodawał.

- Kiedy żegnał się ojciec z nami idąc do Powstania, mama pyta, kiedy się zobaczymy. "No za tydzień to się zaraz skończy". Widzieliśmy się po półtora roku strasznych przeżyć - mówił.

- To pokonanie strachu to było bohaterstwo mojej mamy. Bohaterstwo zwykłego człowieka, który się boi, ale z miłości do Boga, do człowieka, do Ojczyzny potrafi wszystko pokonać - tłumaczył.

- Jeszcze w latach 80. często miałem sny, że jestem rozstrzeliwany. Nienawiść. Byliśmy tak traktowani, nawet przez niemieckie dzieci, idziemy pod karabinami, biegnie chłopak do szkoły w mundurze Hitlerjugend i pluje mi na twarz. Wycieram się i płaczę. On się wraca i jeszcze raz pluje. Mama mówi: "czy to ładnie?", a on odpowiada "nie. przyjemnie" i pobiegł dalej. W nas, dzieciach, też narastała nienawiść. Kiedy przyszło wyzwolenie mama mnie prowadziła jak psa boksera na smyczy, tak się wyrywałem do wszystkich niemieckich dzieci. Żeby coś odreagować. U nas w domu jak słyszeliśmy w radiu język niemiecki, to się wyłączało. To było ponad nasze siły - mówił.

źródło: Karolina Zaremba, Salve TV - Chrześcijańska Telewizja Internetowa Diecezji Warszawsko-Praskiej

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama